Agata i Jan - Czytelnicy Budujemy Dom, nawadnianie użytkują od 2019 r.
Ogród: 100 m2, trawnik, małe rabaty; grunt gliniasty.
System nawadniania: automatyczny, z czujnikiem wilgotności gruntu; liczba sekcji - 4; instalacja - elastyczne rury ¾ cala; sterownik - czterosekcyjny, na ścianie przy tarasie; skrzynka z elektrozaworami - w rabacie; elementy dystrybuujące wodę - linie kroplujące, zraszacze wynurzalne rotacyjne, 6 szt.; woda z wodociągu.
Decyzja: działka jest mała, mimo to zamówiliśmy w firmie ogrodniczej automatyczny system nawadniania. Chcieliśmy się wprowadzić z małym dzieckiem do gotowego domu i ogrodu, dlatego zgodziliśmy się na ułożenie trawnika z rolki. Na jego końcu w przyszłości planujemy zbudować plac zabaw. Jednak zaraz po przeprowadzce najważniejszy był zadbany trawnik i ładna roślinna zasłona przy granicy z sąsiadami. Na grządkach, na wysokości tarasu, posadzono trawy ozdobne, które utworzyły falujący parawan. Między sadzonkami poprowadzono linie kroplujące. Na trawniku zastosowano zraszacze wynurzalne, rotacyjne. Rurę zasilającą i kran do czerpania wody konewką ulokowano przy tarasie. W pobliżu zamontowano sterownik, skrzynkę z elektrozaworami zakopano w gruncie między trawami.
Rady i przestrogi:
- System jest prosty. Wykonawcy zastosowali sterownik czterosekcyjny, bo w tak małym ogrodzie to wystarczy. Zaletą tego modelu sterownika jest możliwość zadawania osobnych ustawień w każdej sekcji. W innych odm...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze