Teresa i Adam - Czytelnicy Budujemy Dom, nawadnianie użytkują od 2008 r.
Ogród: 1730 m2, w tym trawnik, rabaty; gleba gliniasta.
System nawadniania: automatyczny, z czujnikiem deszczu; liczba sekcji - 6, w tym 4 na trawniku, 2 na rabatach; instalacja - elastyczne rury 1 cal i ¾ cala; sterownik - markowy, przeznaczony do sześciu sekcji, zamontowany w sypialni; skrzynka z zaworami - w ogrodzie; elementy dystrybuujące wodę - linie kroplujące na rabatach, na trawniku głównie zraszacze wynurzalne rotacyjne, o zasięgu 3,5 m (promień), kilka statycznych w wąskim przejściu; kroplowniki w donicach na ganku i na tarasie; woda czerpana z wodociągu.
Decyzja: Teresa - kupiliśmy działkę o powierzchni 1730 m2, żeby mieć dużo zielonej przestrzeni i możliwość pracowania w ogrodzie. Dom i jego otoczenie zaplanowaliśmy zgodnie z zasadami feng-shui - interesuje mnie ta sztuka - dlatego wybraliśmy miejsce ze ściśle określonym układem w strony świata. W południowo-wschodnim narożniku ogrodu, odpowiedzialnym za finansowe powodzenie, posadziliśmy brzozowy zagajnik, oprócz tego wykonaliśmy źródełko, które nazywamy „żywą wodą”. W południowo-zachodnim umieściliśmy oczko wodne, chcieliśmy je widzieć z podniesionego tarasu za domem. Wokół tarasu i wzdłuż ścian budynku założyliśmy rabaty ozdobne. Na nich posadziliśmy dużo sosen, bo promieniują pozytywną dla człowieka energią. Za wolnostojącym garażem ulokowaliśmy rabaty użytkowe z ziołami, winnicę, krąg na ognisko. Mimo starań, nie potrafiliśmy w pełni zrealizować koncepcji, która tliła się w naszej wyobraźni. Po kilku latach samodzielnej pracy postanowiliśmy skorzystać z fachowej pomocy. Nasz diam...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze