Ola i Leszek - Czytelnicy Budujemy Dom, drzwi zewnętrzne zamontowali w 1996 r.
Drzwi zewnętrzne: z drewna modrzewiowego, podwójne; skrzydła - na zewnątrz dwa pełne, od wewnątrz przeszklone; ościeżnica z drewna szerokość 20 cm; próg z drewna 16 cm, wysokość 5 cm; zawiasy - trzy; zamki - trzy.
Decyzja: nasza znajoma mieszka w ślicznej przedwojennej wilii, w której wstawiono drewniane podwójne drzwi. Bardzo się nam spodobały, bo są ciepłe, poza tym możliwe jest wykorzystywanie ich w różny sposób. W lecie, przy obecności domowników, otwiera się skrzydła pełne jak okiennice, zamyka przeszklone - ta opcja szczególnie przypadła nam do gustu, bo w wiatrołapie i w głębi domu jest wtedy jasno, przez szyby widać ogród. Natomiast w zimie zamyka się wszystkie skrzydła, dzięki czemu zwiększają się parametry termoizolacji. W trakcie rozbudowy domu, w 1996 roku, takie drzwi uznaliśmy za najlepsze - wtedy jeszcze nikt nie mówił o parametrach termoizolacyjności, dźwiękoszczelności. Wykonanie podobnych zleciliśmy dobremu stolarzowi. Wybraliśmy drewno modrzewiowe, bo taką odmianę wcześniej wykorzystaliśmy w wystroju wnętrza. Zastosowaliśmy trzy solidne zamki i zawiasy, uszczelki na ościeżnicy i skrzydłach, zwykłe przezroczyste szyby.
Rady i przestrogi: - Chociaż od tamtej pory znacząco zmien...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze