Roman - Członek Klubu Budujących Dom, drzwi zewnętrzne zamontował w 2017 r.
Drzwi zewnętrzne: o szerokości 90 cm i grubości 8,6 cm, z doświetlem w środku, wykonane ze stali, wykończenie farbą proszkową w kolorze antracyt; wewnątrz ocieplenie z niskofreonowej piany poliuretanowej; antywłamaniowe zamki obrotowo-zasuwkowe z czopem przeciwwyważeniowym; 3 doświetla (górne, boczne, w środku skrzydła) z mlecznego szkła termoizolacyjnego; ościeżnica z przekładką termiczną, uszczelkami; ciepły próg.
Decyzja: drzwi zamówiliśmy z żoną u renomowanego producenta, bo zależało nam na dobrej izolacyjności cieplnej i akustycznej (postawiliśmy dom energooszczędny, blisko ulicy). Oprócz tego liczyła się wysoka jakość wyrobu, stylistyczne dopasowanie do nowoczesnej bryły domu (np. nie nadawały się dekoracyjne, udziwnione). Sprzedawca zarekomendował kilka modeli, omówił parametry techniczne. Dla mnie szczególnie istotne były elementy ocieplenia (zapytałem o te zastosowane w skrzydle, w progu, na skrzydle i ościeżnicy), zabezpieczenia przed włamaniem, czyli rodzaj i ilość zawiasów, jakość zamków. Wybraliśmy wyrób ze stali, ze współczynnikiem przenikania ciepła 0,9 W/(m2·K), z przeszkleniem w skrzydle. Uznaliśmy, że przez wąską wstawkę wpadnie do wiatrołapu za mało światła, dlatego „domówiliśmy” dwa doświetla o sporej wielkości. Zdecydowaliśmy się na szyby matowe, z wąziutkimi poziomymi szparami z przezroczystego szkła.
Rady i przestrogi: - Dobrze, że zastosowaliśmy kilka doświetli, chociaż ni...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze