Michał - Czytelnik Budujemy Dom, drzwi zewnętrzne zamontował w 2024 r.
Drzwi zewnętrzne: ze stali; współczynnik przenikania ciepła U = 1,0 W/(m2·K); skrzydło - o szerokości 90 cm, wysokości 210 cm, grubości 7 cm, z przeszkleniem w środku (termoizolacyjny pakiet trzech szyb); dwa zamki trzypunktowe (na jeden klucz), klamka; mechanizm ryglowania w dwóch miejscach (góra, dół); trzy zawiasy; ościeżnica stalowa.
Decyzja: po odziedziczeniu domu, zabrałem się za jego remont. W głównym wejściu najpierw zastosowałem dębowe drzwi, które dostałem od kolegi (nie kupiłem nowych, bo na początku remontu były ważniejsze potrzeby). Stan tych istniejących był znacząco gorszy od bezkosztowych dębowych, dlatego zdecydowałem się na tymczasową wymianę. Od młodości zajmuję się wykańczaniem domów, montaż drzwi wykonywałem wielokrotnie (też nie wydałem zatem na niego grosza). Jednak musiałem dopasować je do rozmiaru otworu, po prostu zlikwidowałem górne doświetle. W 2024 r. kupiłem nowoczesne drzwi w pobliskim składzie budowlanym. Skorzystałem wtedy z promocji, na model wchodzący do sprzedaży. To sprzedawca poradził, żebym trochę zaczekał na dostawę od nowego polskiego producenta. Kiedy dotarła, wspólnie sprawdziliśmy parametry techniczne wytypowanego modelu. Były całkiem obiecujące. Najistotniejsza cecha to dobry współczynnik przenikania ciepła (1,0 W/(m2·K). Kolejna - staranne wykonanie. Gołym okiem mogliśmy zo...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze