Grzegorz - Czytelnik Budujemy Dom, kosiarki użytkuje od 2025 r.
Trawnik: przy domu 700 m2; płaski, równy, z drzewami, rabatami.
Kosiarka: spalinowa, czterosuwowa, od polskiego producenta; moc nominalna 2,68 kW, szerokość cięcia 53 cm; funkcje - napęd na koła, system rozruchu ReadyStart, mulczowanie, regulacja wysokości koszenia (centralna, ośmiostopniowa), kosz na ścinki o pojemności 60 l; obudowa ze stali.
Kosa: spalinowa, moc 1 KM.
Decyzja: trawnik zajmuje 700 m2, dlatego potrzebny mi był spalinowy model. Preferowałem kosiarkę z napędem na koła, szeroką. Te parametry były najistotniejsze. Inne to możliwość zbierania resztek do kosza, wielostopniowa regulacja wysokości koszenia, solidna obudowa. Ucieszyłem się, że do wybranego wariantu producent załączył drugi nóż - to część, która najszybciej ulega zniszczeniu, jeżeli kosi się regularnie, intensywnie. Właśnie taką obsługę trawnika planuję. Urządzenie jest polskie, od producenta specjalizującego się w sprzęcie ogrodniczym już czterdzieści lat, spodziewam się zatem, że będzie funkcjonalne i trwałe. Dotąd nie zawiodłem się.
Rady i przestrogi: - Kosiarkę uruchamiam średnio raz w tygodniu, ale w okresie najszybszego wzrostu trawy nawet częściej. Na ogół używam kosza na ścinki, pojemność 60 l jest spora, wystarczająca. Jeżeli potrzebny jest boczny wyrzut ścinków (np. przy koszeniu trawy przed posesją), to zatykam wlot do kosza klapką, przeznaczoną do tego celu. Resztk...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze