Dom, który myśli za Ciebie
Zapanowała moda na słowo „inteligentny”. Mamy sztuczną inteligencję, inteligentne urządzenia, inteligentne instalacje. Z jednej strony trudno nie zauważyć, że wokół nas coraz więcej „dzieje się samo”, a systemy sterowania urządzeniami i instalacjami - ogrzewaniem, wentylacją i innymi - są coraz bardziej rozbudowane. Z drugiej jednak strony temu wszystkiemu wciąż daleko do poziomu składanych obietnic i na prawdziwy przełom nadal czekamy. W takim razie w co z technologii inteligentnego domu warto już teraz zainwestować? I co zrobić, aby taki system można było z czasem łatwo rozbudowywać?
Już około 20 lat temu zapowiadano, że inteligentne urządzenia i instalacje staną się codziennością. Nawet lodówki miały same kontrolować, które produkty są na wyczerpaniu lub którym kończy się termin ważności. Jak jednak widać, rewolucja nie nastąpiła - bo kto ma dziś takie urządzenia? Nie można jednak zaprzeczyć, że pod względem powszechności korzystania z dość zaawansowanej automatyki jesteśmy dziś zupełnie gdzie indziej niż dwie dekady temu. Rozbudowane sterowniki kotłów i automatyka pogodowa nadzorująca ogrzewanie są obecnie normą. Dawniej nawet zwyczajne głowice termostatyczne na grzejnikach nie były standardem w polskich domach. Natomiast takie rzeczy jak czujniki ruchu i zmierzchowe sterujące oświetleniem chyba na nikim nie robią już wrażenia. Technologia wciąż się rozwija - rzecz w tym, że wymieniona powyżej automatyka to jeszcze nie inteligentny dom.
Automatyczne działanie, np. według ustalonego harmonogramu nie znaczy jeszcze, że mamy do czynienia z systemem int...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze