Ponad dachem
Czy w każdym domu potrzebny jest komin? Dawniej sprawa była prosta - był on niezbędnym elementem umożliwiającym odprowadzanie dymu i spalin z kotła, kominka czy pieca. Dziś w wielu domach takich urządzeń nie ma - zastąpiły je pompy ciepła czy kotły elektryczne. Może się więc zdawać, że komin staje się reliktem. Ale czy aby na pewno?
Przez lata komin był oczywistym elementem domu jednorodzinnego, każdy wiedział, czemu służy, i nikt specjalnie nie zaprzątał sobie nim głowy. Dopiero era pomp ciepła, kotłów elektrycznych i rekuperatorów wywróciła tę logikę do góry nogami. Dziś inwestorzy budujący domy zadają pytania, które jeszcze dekadę temu brzmiałyby absurdalnie. Czy w ogóle potrzebuję komina? Do czego właściwie ma on mi służyć? Czy taki wydatek ma sens, zważywszy, że komin wymaga też corocznego - jak stanowią przepisy - przeglądu (koszt: 200-400 zł)?
Komin to nie tylko spaliny
Zajmijmy się przypadkiem, w którym inwestor zdecydował się na ogrzewanie domu wyłącznie pompą ciepła albo kotłem elektrycznym. W takiej sytuacji naturalne jest pytanie: po co mi komin? Oba urządzenia nie spalają przecież żadnego paliwa, nie produkują dymu ani spalin i nic z siebie nie wyrzucają. Technicznie rzecz biorąc, do samej pompy ciepła i kotła na prąd komin rzeczywiście nie jest potrzebny. Niektórzy jednak decydują się go zaplanować...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze