Trzy warstwy do idealnie równej ściany
Tynk, szpachla, gładź - wykonawcy często używają tych nazw zamiennie, ale w rzeczywistości to trzy odrębne materiały o zupełnie innych zadaniach. Kolejność ich nakładania i właściwy dobór decydują o tym, czy ściana będzie idealnie gładka - czy też malarz lub tapeciarz doliczy nam koszty poprawek na końcu inwestycji.
Tynkowanie pozostaje najpopularniejszą metodą wykańczania ścian we wnętrzach. Najczęściej spotykamy tradycyjny tynk cementowo-wapienny lub szybciej schnący i nieco gładszy tynk gipsowy. Jednak jeśli zależy nam na powierzchni bez najmniejszych nierówności widocznych pod światło halogenówki, sam tynk to dopiero początek drogi - właściwą gładkość zapewni masa szpachlowa i warstwa gładzi.
DO CZEGO SŁUŻY TYNK?
Tynk to warstwa zaprawy - najczęściej cementowo-wapiennej lub gipsowej - która pokrywa ściany i sufity. Może stanowić wykończenie ostateczne albo bazę pod kolejne warstwy: gładź, farbę, tapetę czy płytki ceramiczne.
Poza funkcją dekoracyjną tynki pełnią też rolę użytkową. Poprawiają izolacyjność akustyczną i termiczną przegród, chronią je przed parą wodną i drobnymi uszkodzeniami, ograniczają rozprzestrzenianie się ognia. Odpowiednio dobrane wpływają również na mikroklimat pomieszczeń - te na bazie wapna i gipsu regulują wilgotność powietrza, pochłaniając jej nadmiar i oddając, gdy...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze