Światło, które buduje dom
Budowa domu to seria wielkich decyzji, które z czasem okazują się... małymi detalami. Kolor elewacji? Ważny. Podłoga w salonie? Też. Ale to światło i instalacja elektryczna decydują o tym, czy za dwa lata będziesz mówić "tu się świetnie mieszka", czy "dlaczego ja nie zrobiłem tego inaczej".
Prawda jest prosta: oświetlenie planuje się wtedy, kiedy jeszcze nic nie świeci. Na etapie projektu. W chwili, gdy łatwo poprowadzić przewody i przewidzieć, gdzie stanie sofa, gdzie będzie łóżko, a gdzie ekspres do kawy, który potrzebuje swojego gniazda. To moment, w którym warto usiąść z projektantem i elektrykiem i zadać sobie pytanie: jak naprawdę będziemy tu żyć? Bo światło ma różne role. Jedno buduje klimat w salonie, inne ma nie męczyć oczu przy pracy, jeszcze inne ma delikatnie prowadzić nocą do kuchni, bez wybudzania całego domu. Właśnie dlatego oprawy z regulacją barwy i natężenia, takie jak Kanlux PLAVE, pozwalają dopasować atmosferę do sytuacji - od jasnego światła dziennego po subtelny tryb nocny. W dodatku wbudowany wentylator poprawia cyrkulację powietrza, co w praktyce oznacza większy komfort bez dodatkowych urządzeń na suficie. A jeśli ktoś lubi odrobinę koloru - wersja CCT+RGB daje pełną swobodę zabawy światłem.
W salonie czy sypialni klimat budują również dekoracyjne...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze