Elewacja bez rozczarowań po latach
Odporność na zabrudzenia, koszty konserwacji, trwałość i ilość pracy wymaganej od właściciela - to wszystko odróżnia po kilku latach użytkowania tynk, klinkier, drewno i panele włókno-cementowe, choć na wizualizacji potrafi ą wyglądać równie dobrze. Sprawdzamy, które z tych materiałów najlepiej sprawdzają się w domach jednorodzinnych, ile trzeba za nie zapłacić i czego najczęściej żałują inwestorzy.
Jasny tynk, ciemne okna, odrobina drewna, może klinkier przy wejściu - od takich zdjęć inspiracyjnych najczęściej zaczyna się wybór elewacji. Tynk na ścianie północnej, drewno na południowej i płyty elewacyjne w systemie wentylowanym zupełnie inaczej znoszą upływ czasu - bo za estetycznym efektem stoją konkretne decyzje techniczne i finansowe, które szybko dają o sobie znać.
Kolorystykę i rodzaj dopuszczalnych materiałów może ograniczać miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego albo warunki zabudowy, dlatego zanim wybierzemy materiał, trzeba sprawdzić projekt domu, rodzaj ściany, sposób ocieplenia oraz ewentualne zalecenia zapisane w dokumentacji. Ma to szczególne znaczenie, gdy planujemy bardzo ciemną elewację, wyrazisty klinkier albo nowoczesną blachę.
Druga kwestia to codzienne użytkowanie w przyszłości - nie każdy ma ochotę co kilka lat odnawiać drewno, myć zabrudzony tynk czy pilnować detali na styku różnych materiałów. Dlatego o dobrej elewacji nie decyduje wygląd w dniu o...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze