Zawilgocone ściany. Jak rozpoznać przyczynę i skutecznie ją usunąć
Mokra plama przy podłodze, biały nalot na cokole albo odspajający się tynk to kłopot, który dotyka wielu właścicieli domów jednorodzinnych - zwłaszcza tych, które mają już kilkadziesiąt lat. Taki problem nie zniknie po pomalowaniu ściany. Zanim sięgniemy po farbę czy nowy tynk, musimy wiedzieć, skąd bierze się woda w murze - bo zła diagnoza oznacza wyrzucone pieniądze i powrót problemu za kilka miesięcy. Podpowiadamy, jak rozpoznać rodzaj zawilgocenia, co możemy zrobić sami, a kiedy potrzebna jest fachowa pomoc.
Skąd ta wilgoć? Rozpoznawanie po objawach
Nim wezwiemy fachowca albo zaczniemy kuć tynk, warto samodzielnie przyjrzeć się temu, jak wygląda zawilgocenie i gdzie występuje. Sam obraz na ścianie potrafi zdradzić przyczynę, jeszcze zanim padnie wynik jakiegokolwiek pomiaru.
Podciąganie kapilarne - najbardziej charakterystyczny obraz to pas wilgoci ciągnący się od posadzki w górę, zwykle do ok. 1-1,5 m. Górna granica plamy jest nieregularna, „postrzępiona”. Towarzyszą jej białe wykwity solne, odspajający się tynk i łuszcząca farba przy cokole. Co ważne - ten rodzaj zawilgocenia nie zależy od pory roku, widać go zarówno latem, jak i zimą. To typowy objaw w starszych domach, w których izolacja pozioma fundamentów uległa zniszczeniu albo nigdy jej nie wykonano.
Kondensacja powierzchniowa - para wodna z powietrza skrapla się na zimnych fragmentach ściany: w narożnikach zewnętrznych, za meblami stojącymi przy ścianie zewnętrznej, nad oknami i przy wieńcach. Nasila się jesienią i zimą, zwła...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze