Michał - Czytelnik Budujemy Dom, narzędzia użytkuje od 2017 r.
Ogród: powierzchnia 1130 m2, w tym trawnik - 700 m2.
Narzędzia spalinowe: podkaszarka, pilarka łańcuchowa.
Narzędzia elektryczne: kosiarka o mocy 1300 W, wertykulator i areator 2 w 1, myjka ciśnieniowa, nożyce do żywopłotu, pilarka.
Narzędzia ręczne: łopaty, grabie, sekatory, siewnik na kółkach, opryskiwacz ciśnieniowy (9 l), siekiery, wał do trawnika, wąż i bęben na wąż.
Decyzja: już w trakcie budowy domu kupiłem pierwsze narzędzia ręczne, w tym różne łopaty, grabie. Poza tym musiałem uporządkować istniejący drzewostan. Potrzebna była zatem pilarka elektryczna, nieco później dobrałem też model spalinowy do cięcia grubszych konarów, kilka różnych siekier. Natomiast po założeniu trawnika, do zestawu niezbędnych narzędzi dodałem kosiarkę, wertykulator, areator. To modele elektryczne, bo trawnik nie jest duży, oprócz tego zależało mi na zachowaniu ciszy (spalinowe bardziej hałasują). Od dziesięciu lat wzbogacam zestaw o nowy sprzęt, średnio co roku o 2 lub 3 egzemplarze. Kieruję się wysoką jakością, ergonomiką, nowoczesnymi materiałami. Wcześniej „sparzyłem się” na zakupie, gdzie popadnie, tanich niemarkowych narzędzi ręcznych - sekatorów, nożyc, grabi itp. Szybko musiałem je wymienić na lepsze i droższe. Od tamtej pory gromadzę tylko te o wysokiej klasie. I to się sprawdza.
Rady i przestrogi:- Najczęściej muszę wymieniać sekatory, bo najszybciej się zuży...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze