Lidka - Czytelniczka Budujemy Dom, narzędzia użytkuje od 1984 r.
Ogród: powierzchnia 2950 m2; w tym trawnik - na początku 1700 m2, obecnie 900 m2.
Narzędzia spalinowe: kosiarka - ze stalowym korpusem, o mocy 2,4 kW, z napędem na koła i polem cięcia 46 cm, wyrzut trawy boczny lub tylny do kosza. Podkaszarka o mocy 2,7 kW.
Narzędzia elektryczne: nożyce do żywopłotu, myjka ciśnieniowa.
Narzędzia ręczne: łopaty, motyki, grabie, sekatory, piła na teleskopowym drążku, taczki z metalu i tworzywa sztucznego, szufle do odśnieżania, wąż, konewki, zraszacz obrotowy i wahadłowy.
Decyzja: działka jest duża, lecz jej sporą część zajmuje lasek sosnowy. Do koszenia trawy nie zastosowałam traktorka, tylko mocną kosiarkę spalinową. Szukałam modelu z solidną obudową, napędem na koła, szerokim polem cięcia, dużym koszem na ścinki, bo nie zakładałam trawnika od nowa, tylko przysposabiałam istniejącą łąkę. Bez problemu znalazłam odpowiedni wariant. Ogrodowi nadałam naturalistyczny styl, tylko przy domu założyłam warzywnik, zielnik. Potrzebuję zatem głównie narzędzi ręcznych. Do ich przechowywania postawiłam w ogrodzie gotowy domek.
Rady i przestrogi:- Dobrze, że od razu pomyślałam o odpowiednio dużej przechowalni narzędzi. Jest w niej miejsce na dużą kosiarkę, taczki, elementy podlewania. Wykorzystuję ją też okresowo do przechowania owoców (mam jabłonki, śliwę). Jeżeli chodzi o taczki, to nie sprawdziły się te z plastiku (pękają po 2-3 latach użytkowania), ani dwukołowe wykonane z cienkiej blachy (chciałam takie, bo są lekkie i zwrotne). Te drugie zniszczyły się po czt...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze