Kamil - Czytelnik Budujemy Dom, narzędzia użytkuje od 2015 r.
Ogród: powierzchnia 1600 m2, w tym trawnik 800 m2.
Narzędzia spalinowe: kosiarka z napędem na koła i polem cięcia 43 cm, podkaszarka, odkurzacz do liści, opryskiwacz plecakowy, pilarka łańcuchowa.
Narzędzia elektryczne: nożyce do żywopłotów, pilarka, akumulatorowy sekator, rozdrabniacz do gałęzi, wertykulator i areator 2 w 1, myjka ciśnieniowa.
Narzędzia ręczne: motyki, łopaty, grabie, sekatory, siewnik na kółkach, opryskiwacze ciśnieniowy, taczki, łopaty do odśnieżania, wąż na bębnie.
Decyzja: przy zakupie sprzętu ogrodniczego, przykładam wagę do poręczności, solidności, trwałości. Wolę modele spalinowe, bo nie chcę męczyć się z kablem elektrycznym. Elektrycznie tnę tylko żywopłoty, rozdrabniam gałęzie, wertykuluję trawnik. Z myślą o tych pracach, kupiłem dobrej jakości, nie plączące się przewody elektryczne, poza tym w kilku miejscach ogrodu założyłem gniazda wtykowe. Chociaż nie jestem gadżeciarzem, to narzędzi wciąż przybywa. Te starszej generacji wymieniam teraz na nowocześniejsze - lżejsze, ergonomicznie wyprofilowane.
Rady i przestrogi:- Elektryczne nożyce do żywopłotów i piły do cięcia gałęzi to u mnie niezbędny sprzęt. Tymi pierwszymi fantastycznie formuje się np. żywotniki. Cechuje je lekkość i poręczność. Podczas pracy muszę jednak uważać na kabel elektryczny. To trudne, gdy stoję na drabinie. Bardzo przydają się pilarki do cięcia gałęzi. Do konarów o większej średnicy wykorzystuję tę spalinową. Jest lekka i poręczna. Regularnie oddaję ją do serwisu, w ce...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze