Iwona - Członkini Klubu Budujemy Dom, drzwi zamontowała w 2020 r.
Drzwi wewnętrzne: skrzydła - przylgowe, rozwierane, konstrukcja ramowa, ze wstawkami ze szkła czarnego i mlecznego; ramiak i płyciny z płyty pilśniowej średniej gęstości (MDF), na wierzchu folia finish; wymiary 80 x 203 cm; ościeżnice - stałe i regulowane, z płyty drewnopochodnej; zawiasy - po 3 na drzwi; zamki - mechaniczne; klamki - ze stali nierdzewnej z powłoką satynową.
Montaż: wykonał dystrybutor drzwi w trakcie remontu domu. Ponieważ laminat na poprzednich trzydziestoletnich ościeżnicach i skrzydłach zżółkł i w kilku miejscach wytarł się - kupiłam nowe. Też są białe. Tylko w dwóch miejscach zastosowałam ościeżnice regulowane, bo tam grubość ściany to 28 cm.
Decyzja: przed remontem zamierzałam kupić drzwi drewniane, ale wystraszyła mnie wysoka cena. Zdecydowałam się na model z płyty MDF, wykończony folią finish. Producent gwarantował, że folia jest odporna na ścieranie i uszkodzenia mechaniczne. To mnie przekonało do zakupu, poza tym przystępna cena, która była ogromnie istotna, bo musiałam wymienić aż 15 drzwi. Wolałabym bezprzylgowe, ale za takie musiałabym zapłacić więcej. W tej linii wzorniczej spodobały mi się wąskie wstawki z czarnego i mlecznego szkła (o szer. 580 mm i wys. 35 mm).
Rady i przestrogi: - Architektka wnętrz, która asystowała mi w trakcie remontu, zaakceptowała wybrane przeze mnie drzwi. Potwierdziła, że z delikatnymi szklanymi wstawkami wyglądają lżej, w porównaniu do wersji pełnych. Sprawdziła tylko jakie warianty dostępne są w tej linii wzorniczej. W celu wygłuszenia dźwięków, pełne drzwi z wstawkami z czarnego szkła przeznaczyła do sypialni i gabinetu - grubość skrzydła to 38 mm, dobrze pochłania odgłosy z domu. Na...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze