Jan - Członek Klubu Budujących Dom, ogrodzenie stawiał w 2020 r.
Ogrodzenie: od frontu - długość 35 m, wysokość 1,80 m; fundament - głębokość 1,20 m, liniowy, zbrojony; słupki i podmurówka - z prefabrykowanych kształtek betonowych imitujących piaskowiec, wykończone gotowymi czapami; przęsła - ze stali ocynkowanej, matowy lakier proszkowy; furtka - 1 m, wideodomofon, elektrozaczep; brama - 5 m, jednoskrzydłowa, przesuwna, z napędem. Reszta ogrodzenia - z ocynkowanej siatki (już istniała).
Decyzja: generalny wykonawca domu wpisał do ogólnej umowy wylanie na froncie działki fundamentu pod ogrodzenie, postawienie podmurówki i słupków. Zarekomendował zastosowanie gotowych kształtek z betonu, co nam bardzo odpowiadało. Wspólnie z nim wybraliśmy elementy, spodobały się nam te imitujące piaskowiec. Poza tym doradził wygodną szerokość bramy (5 m) i furtki (1 m). Sami zamówiliśmy przęsła, zamontował je ślusarz. Kolejny fachowiec - napęd do przesuwnej bramy, automatykę przy furtce.
Rady i przestrogi: - Plan zamknięcia posesji od frontu ładnym i praktycznym ogrodzeniem powiódł się. Bariera jest równa, sztywna, solidna, a co dla mnie najistotniejsze - zupełnie bezobsługowa. Prefabrykaty z betonu nie zmieniły koloru, nie pokrył ich zielony nalot, nie uszkodziły się. Na niektórych widoczne są białe wykwity, ale ogólne wrażenie (np. przy patrzeniu z ulicy) jest dobre. Nie robię z tej drobnej wady problemu, nie reklamowałem jej. Elementy murowane stanęły na szerokim monolitycznym fund...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze