Nowe dachowe

Okna dachowe, nazywane też połaciowymi, na większą skalę zaczęto stosować w naszym kraju przeszło ćwierć wieku temu. Co oznacza, że ich pierwsi użytkownicy stają już przed koniecznością wymiany stolarki. Wbrew pozorom, wymiana takiego okna nie musi być nadmiernie kłopotliwa.
Najwięksi gracze polskiego rynku okien dachowych pojawili się na nim na początku lat 90. ubiegłego stulecia. Zatem ich najstarsze produkty mają już około 30 lat i z pewnością pora na ich wymianę. Nie tylko z powodu zużycia, wynikającego z ciągłego działania czynników atmosferycznych: słońca, deszczu, wiatru, mrozu i upału. W tym czasie bardzo mocno zmieniły się przepisy i produkowana dziś stolarka jest o wiele cieplejsza nawet od tej sprzed dekady. Nowe okna mają nie tylko energooszczędne pakiety szybowe, można je też otwierać na więcej sposobów, zautomatyzować, wyposażyć w dodatkowe osłony itd.
Przy wymianie można skorzystać z dopłat z programu Czyste Powietrze - pod warunkiem, że budynek ogrzewa źródło ciepła inne niż na paliwo stałe, albo kocioł na paliwo stałe, ale co najmniej 5 klasy. Stolarka, której montaż wspiera państwo, musi spełniać Warunki Techniczne 2021.
Z CZEGO WYNIKA POPULARNOŚĆ OKIEN DACHOWYCH?
Do lat 90. ubiegłego wieku pod skośnymi dachami dominowały u nas stryc...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze
