Piotr - Czytelnik Budujemy Dom, robot koszący użytkuje od 2022 r.

Ogród: powierzchnia 500 m2, w tym trawnik 100 m2.
Robot koszący: wydajność robocza 250 m2; maksymalne nachylenie terenu 25%; akumulator litowo-jonowy, automatyczny system ładowania (czas 75 min); system koszenia - trzy uchylne noże, wysokość koszenia 20-45 mm, szerokość koszenia 16 cm; zabezpieczenia - kod PIN, czujnik podnoszenia, czujnik przechylenia.
Decyzja: założyłem mały trawnik, najpierw korzystałem z kosiarki spalinowej. Dwa lata temu kupiłem używany, ale markowy robot koszący, za połowę jego ceny. Po wymianie akumulatora jest jak nowy - poprzedni właściciel wykorzystywał go przez jeden sezon, a kiedy bateria padła, wystawił na sprzedaż. To najprostszy i najtańszy model, z manualnym sterowaniem, ale u nas dobrze się sprawdza.
Rady i przestrogi:- Przede wszystkim ścina trawę często - ja zaprogramowałem koszenie co drugi dzień, od 10:00-16:00 (połowę czasu spędza na ładowaniu baterii). To przyczynia się do zagęszczenia murawy. Oprócz tego trawa ciągle wygląda tak samo, schludnie, zawsze ma tę samą wysokość - przerośnięta irytowała mnie. Inna zaleta - unikam teraz częstego „odpalania” głośnej kosiarki, cicha praca robota to aspekt nie do przecenienia. Poza tym nie muszę już wywozić ścinków na kompost, rozrzucone drobne końcówki trawy użyźniają grunt, zatrzymują w nim wilgoć. Urządzenie działa nawet w deszczu. Przy tradycyjnej ko...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze
