Nastrojowy i niskobudżetowy

Na działce o powierzchni zaledwie 600 m2 można utworzyć zasłoniętą od sąsiadów nastrojową przestrzeń, na dodatek nie wydając na nią krocie. Wystarczy mieć, tak jak Marzena, wyobraźnię i ochotę do pracy, jak również - pomysły na wykorzystanie przedmiotów z odzysku oraz niepotrzebnych materiałów budowlanych, lub przeznaczonych do recyklingu.

Historia ogrodu rozpoczęła się w 1955 r. Wtedy przyszli teściowie Marzeny przeprowadzili się do domu na pustej działce. Jesienią zasadzili na niej brzozy, dąb i klon jesionolistny, a potem kilka drzew owocowych. Od furtki do budynku poprowadzili chodnik z płyt betonowych, a wzdłuż niego urządzili rabaty z bukszpanami, kosaćcami, liliowcami i barwinkami. Dla pary naukowców, zajmujących się wyższą matematyką, zieleni było w sam raz - cieszyli się, że nie wymaga opieki (w lecie wyjeżdżali na letnisko na Mazurach, więc nie mieli czasu na zajmowanie się działką w mieście).

Dla Marzeny ogród ozdobny liczył się bardziej, bo ma tzw. zielone palce i

...