A gdyby tak...

Czy jesteśmy narodem malkontentów? Raczej nie. Ale ze święcą by szukać tego, kto jest w pełni zadowolony ze wszystkich rozwiązań we własnym domu. Bo budowa - zwłaszcza pierwsza w życiu - to prawdziwy poligon, na którym poznajemy ograniczenia własnej wyobraźni. O tym, co się nie udało, co warto byłoby zmienić budując jeszcze raz, rozmawiają internauci.
FLURY Nigdzie się tyle nie nauczysz, co na własnej budowie. Ale można się też uczyć na błędach innych. Co wam wyszło, a co nie - dajcie znać, bo my właśnie szykujemy się do budowy drugiego domu i tworzymy sobie bazę „nieulubionych”, czyli błędów, jakich warto unikać. Mamy własną pulę, ale nowa budowa to całkiem nowe problemy. Dlatego ciekawią doświadczenia tych, którzy wiedzą już, co ich uwiera.
STAN_ZERO Można by stworzyć taką ogólnokrajową bazę błędów i zawiesić gdzieś w sieci. Nie chodzi o typowe kiksy wykonawcze, jak źle położona izolacja. Ale o rzeczy, które można inaczej zaplanować, a trudno je przewidzieć. Co wy na to?
KRZYSIEK Ja dopiero z perspektywy budowy zacząłem doceniać architektów, ich zawód jest właściwie misją. Rzeźbiarz bawi się gliną we własnej pracowni (i nikomu nic do tego, bo na niczyją egzystencję to nie wpływa), a architekt „lepi” przestrzeń. Tylko że jego działanie ma wpływ na życie sporej grupy ludzi. Nie tylko tych, którzy w jego domu będą mieszkali, ale ...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze
