Po pierwsze docieplenie

Remont elewacji łączy się najczęściej z dociepleniem ścian. I słusznie. Dom zyskuje na urodzie, a jego mieszkańcy nie dość, że żyją bardziej komfortowo, to jeszcze mniej płacą za ogrzewanie. Mury ociepla się zwykle jedną z dwóch metod: lekką mokrą lub lekką suchą.
Ściany zewnętrzne są narażone na działanie wielu szkodliwych czynników: intensywnie nagrzewa je słońce, spływa po nich deszczówka, na elewacji osadzają się rozmaite zanieczyszczenia, np. kurz. Na tynkach (ale nie tylko) mogą pojawić się naloty organiczne, np. glony, porosty. Szczególnie od strony północnej czy nisko nad gruntem.
W najprostszym wariancie brudną elewację wystarczy wyczyścić, w przypadku popularnych tynków cienkowarstwowych czy klinkieru świetnie sprawdza się myjka wysokociśnieniowa. Glony usuwa się również za pomocą preparatów chemicznych, a stare elewacje z cegły można piaskować. Po umyciu tynk warto pomalować, uprzednio go gruntując. Podobnie postępuje się w przypadku drewnianej oblicówki - najpierw czyszczenie (np. ryżową szczotką i wodą z dodatkiem szarego mydła), potem malowanie odpowiednio dobranym preparatem.
Jeśli stare tynki cementowo-wapienne są spękane, a przy opukiwaniu wydają głuchy odgłos, zakres robót będzie większy - należy je skuć i elewację wykonać ...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze
