Równie ważny, co panele

Mało kto, myśląc o założeniu domowej mikroelektrowni, zdaje sobie sprawę, że nie mniej ważny niż panele jest falownik (inwerter). To on zmienia płynący z paneli prąd stały w prąd przemienny - taki sam jak w sieci oraz domowej instalacji. Może być jeden, albo stosuje się tzw. mikroinwertery - obsługujące każdy panel z osobna. Decyzja, które rozwiązanie wybierzemy może mieć niekiedy kluczowe znaczenie dla działania całego układu.
W powszechnym przekonaniu instalacja PV to przede wszystkim panele. Po części to prawda, bo bez nich przecież w ogóle nie pozyskamy prądu. Z drugiej jednak strony, bez inwertera lub mikroinwerterów nie będziemy w stanie tego prądu wykorzystać! Jeśli zaś falownik zostanie dobrany nieprawidłowo - sprawność całego układu drastycznie spadnie, czyli w rzeczywistości uzyskamy o wiele mniej prądu, niż to możliwe. To z kolei oznacza, że wykonanie systemu PV przyniesie znacznie mniejsze korzyści, niż się spodziewaliśmy, zakładając panele o określonej mocy. Jeśli dodać do tego, że inwerter lub tzw. mikroinwertery to najdroższa po samych panelach część systemu, staje się jasne, dlaczego warto poświęcić tej sprawie sporo uwagi.
DLACZEGO POTRZEBUJEMY FALOWNIKA?
Zacznijmy od tego, jak w ogóle działa system PV. Oczywiście, nie będzie to szczegółowy opis poszczególnych rozwiązań technicznych dostępnych na rynku. Tu chodzi o zrozumienie samej zasady działania, dlatego pozwolimy sobie na pewne upros...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze
