Kotły na piątkę

Ostatnie dwa lata oznaczały prawdziwą rewolucję na rynku kotłów na paliwa stałe. Wcześniej nie było obowiązku badania kotłów ani spełnienia jakichkolwiek norm czystości spalania. Potem, na mocy ministerialnego rozporządzenia, wprowadzono wymóg, że wszystkie sprzedawane kotły muszą mieć najlepszą 5 klasę emisji. To, co najłatwiej było zauważyć, to bardzo duży wzrost cen. Ale to urządzenia wyraźnie różniące się od starych kotłów także jeśli chodzi o wymagania względem komina i paliwa.
Nowe kotły, spełniające wymogi 5 klasy zgodnie z normą PN-EN 303-5:2012, są technicznie znacznie lepsze od starych konstrukcji. Emitują nie tylko znacznie mniej zanieczyszczeń, ale i mają wyraźnie lepszą sprawność. Oznacza to, że lepiej wykorzystują paliwo. Więcej ciepła zostaje efektywnie spożytkowanego, zamiast uciec przez komin.
Szkoda tylko, że kotły na piątkę nie są równocześnie kotłami za piątkę, czyli za 5000 zł. Najczęściej kosztują ponad 8000 zł, a bywa, że i dwa razy więcej. I mówimy tu o urządzeniach o mocy do 25 kW, czyli stosowanych w domach jednorodzinnych.
W zdecydowanej większości są to kotły z podajnikiem paliwa, na węgiel groszek (ekogroszek) lub pelety. Kotłów zasypowych na węgiel oraz na drewno w szczapach w 5 klasie znajdziemy niewiele. Część z nich to urządzenia mocno wyspecjalizowane, takie jak kotły zgazowujące drewno, często zwane z niemieckiego „kotłami na holzgas”. Osiągają bardzo dobre, wyśrubowane, parametry na tanim i łatwo dostępnym paliwie, ale koszt...
Aby przeczytać cały artykuł,
kup dostęp do Budujemy Dom online
kup dostęp do Budujemy Dom online
Uzyskasz dostęp do całego archiwum magazynu Budujemy Dom,
wydań specjalnych oraz miesięcznika Czas na Wnętrze
